Dlaczego Zacisze jest tak brzydkie?
Na samym początku wyjaśnię jedną rzecz. Zacisze to “moje miasto”. Urodziłem się co prawda po drugiej stronie Wisły, ale to właśnie tutaj spędziłem znakomitą większość swojego życia – ponad 30 lat. Tu dorastałem, tu chodziłem do szkoły, tutaj szedłem do I komunii. Przez większość czasu na dotykającym Targówka (osiedla), pełnym identycznych domów Zaciszu III, a...
Kurwa mać!
Jakiś czas temu kumple znaleźli w sieci film. Goście jadący samochodem kręcili z komórki człowieka w lotniczych okularach jadącego rozwalonym samochodem. Mniejsza o film, nie będę go nawet wklejał, bo zupełnie nie o to mi chodzi. Otóż po krótkiej chwili kumple stwierdzili autorytarnie: “To fake. Przecież oni nie przeklinają”. Rzeczywiście. Cofnęliśmy film do początku. Trwa...
McDonald’s na zielono
Właściwie notkę na ten temat miałem napisać jakieś półtora roku temu, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem zielono logo McDonalds we Francji. “WTF?” – pomyślałem. “Podróba?”. Nie, okazało się że nie. Przez kolejne tygodnie obserwowałem jak kolejne placówki zmieniają się na zielone. Przypomina to bardziej ewolucję, niż rewolucję. Pamiętam wielki boom gdy Pepsi zmieniała swoje logo,...
Tydzień…
Dziś niedziela, 18 kwietnia. Koniec żałoby narodowej. Od jutra budzimy się na nowo, show must go on, jak to śpiewał Freddy. Po tym tygodniu pełnym zadumy mam – pewnie jako spora czesć z Was – o wiele więcej przemyśleń, niz po jakimkolwiek innym. Przez ten tydzień część z nas poznała samych siebie, poznała też swoich...
Roman tyś mie
Mija jeden dzień, a ja znowu muszę coś napisać, niebezpiecznie przekształcając mój blog z kwartalnika, przez miesięcznik w gazetę codzienną niemalże. Muszę. W poprzedniej notce, a także w moich emocjonalnych wypowiedziach na Facebooku ciągle dawałem sobie na wstrzymanie. Tłumaczyłem pewne reakcje emocjami, czy byciem “na gorąco”. Ale temperatura powoli opada i czas zacząć trzeźwo i...
Show must go on
O samej tragedii rozpisywać się nie będę. Zrobiło to już tyle mediów i tyle blogów, że mój byłby po prostu kolejnym ziarnkiem na pustyni piachu. Zresztą w sumie to co wtedy przeżyliśmy jest naszą osobistą sprawą. Z jednej strony dość oczywistą, z drugiej nieodgadnioną i inną dla każdego. No dobrze, skuszę się na kilka refleksji...
Noughties
Koniec każdej dekady skłania do przemyśleń. Ok, oficjalnie rok 2010 należy jeszcze do lat “zerowych”, ale przecież nikt nie zaliczał roku 2000 do lat 90tych. Tak więc oficjalnie uważam lata zerowe za zakończone. No właśnie jak je nazywać? Brytyjczycy używają terminu “noughties” od “nought” używanego na określenia zera. Ale zanim zastanowię się nad noughties, cofnijmy...
Grypanika
Nie jestem lekarzem. Nie uważam się nawet za specjalistę od medycyny (a takimi jest większość polaków). Wiem co prawda co to jest kaskada prostaglandyn, ale tylko dlatego że ta nazwa bardzo mi się podoba. Ale mimo wszystko na pewne medyczne tematy zdanie mieć muszę. Przynajmniej te które mnie otaczają. Takim tematem jest niewątpliwie ostatnio grypa...
