Dlaczego nie kupuję All Inclusive
Już niedługo zimowy okres wakacyjny. Znudzeni zimą (choć na razie jej nie widać) ruszymy do biur podróży aby kupić przepustkę w ciepłe kraje. I jak zwykle część z nas skusi się na wyjątkową ofertę turystycznego “szwedzkiego stołu”. Płacisz raz, korzystasz ile chcesz. All inclusive. Dobro naszych czasów. Czyżby? Nigdy nie kupiłem all inclusive. Z ręką...
Tajemnica studzienek
Polacy współtworzyli bombę wodorową. Wynaleźliśmy melex. Stworzyliśmy kamizelkę kuloodporną. Złamaliśmy Enigmę. Stworzyliśmy niebieski laser, hologramy, świetlówki, lampę naftową, projektor filmowy, spinacz biurowy, walkie talkie, wycieraczki samochodowe. Wykonujemy najbardziej skomplikowane operacje – na otwartym sercu, przeszczepiamy skórę, przyszywamy kończyny, zmieniamy płeć.
Zaciszańskie Zapętlenie
Pisałem jakiś czas temu o moim love/hate dla Zacisza – miejsca w którym się wychowałem i które na swój sposób uwielbiam, a które z drugiej strony mierzi mnie swoją nijakością, brudem i podmiejskością. Jednym z czynników które denerwują mnie najbardziej był chyba zawsze brak jakichkolwiek lokali w których możnaby kulturalnie coś zjeść, czy się napić....
Święto Niepo… Nienawiści
Zawsze zazdrościłem Amerykanom 4 lipca, a Szwajcarom 1 sierpnia. Nie tylko dlatego, że święta te odbywają się w lecie i można bawić się cały dzień w ciepełku. Głównie dlatego że potrafią się tym świętem bawić. Okazywać prawdziwą radość z odzyskania niepodległości. Nie aktywiści, nie ekstremiści, nie wojownicy. My. Normalni ludzie. Bo nas jest przecież najwięcej!...
Między tęczową a brunatną koszulą
I znowu to samo. Jestem w kropce. A raczej jestem między młotem a kowadłem, bo decyzji żadnej podejmować nie muszę. Siedzę sobie w swoim centrum lekko nachylonym ku libertarianizmowi i patrzę w lewo i w prawo. Patrzę, bo jutro dzień ważny – 11 listopada. Święto Niepodległości. A mnie każe się wybierać między dwoma skrajnościami. Ach...
Dresiarze vs hipsterzy
Mam pewną teorię. Ale żeby do niej dojść będziecie musieli przebić się przez całe wprowadzenie, które uprzedzam – będzie długie. Będziemy musieli cofnąć się do początku lat 90tych. Samego początku. To własnie wtedy siostra moja poznała pewnego jegomościa który w niedługim czasie miał stać się jej wybrankiem. Całe szczeście – chwilowym. Gość był całkiem miły...
Ląduj jak wrona, sraj jak gołąb.
We Wszystkich Świętych wyjątkowo przeszedłem do trybu OFFLINE. Rzadko się to zdarza, ale rzeczywiście ani razu nie otworzyłem kompa, może zdawkowo zerknąłem na fejsa przez telefon. Najpierw grobing, potem długa droga Wrocław-Warszawa. Dlatego cała historia ze śledzeniem samolotu w którym zacięło się podwozie zupełnie mnie ominęła. Żeby nie było wątpliwości – szacun dla kapitana Wrony....
Libertarianizm dla opornych :)
Ostatnio rozpisałem się politycznie i okolicznie. Ale chyba to dobrze, skoro ilość odsłon bloga podskoczyła dramatycznie. Ostatnia notka była jednak nie do przełknięcia dla sporej ilości czytelników – w dobie szybkich treści tak długie wywody są po prostu… za długie Postanowiłem napisać więc pokrótce na czym polegają moje poglądy i dlaczego nie mam na kogo...
Z lewej leniuchy, z prawej mohery. Jak żyć?
Przed samymi wyborami napisałem notkę o tym dlaczego głosuję na Platformę wywołując tym oburzenie prawicowych internautów. Jak to? Głosuję na kolaborantów Rosjan? Wczoraj oburzyłem się roszczeniową postawą zepsutych, bananowych dzieci wywołując (nie dziwne) poruszenie wśród lewaków. I zastanawiam się – czy ja jestem normalny? Czy jest nas więcej? Czy jestem skazany na wybór między jednym...
Marsz oburzonych hipsterów
Słuchałem dzisiaj w TOK FM pewnej młodej kobiety która tłumaczyła założenia mającego odbyć się jutro Marszu Oburzonych. Nie wnikam w same idee marszu – młodzi ludzie mają prawo do młodzieńczych zrywów, chcą naprawiać świat i wierzą że im to się uda. Mają w końcu jeszcze mnóstwo czasu żeby tym się zajmować, potem proza życia ten...
Dlaczego jednak zagłosuję na Platformę
Bądźmy szczerzy. Gdybym miał głosować na partię moich marzeń i tylko taką to pewnie zostałbym w tą niedzielę w domu. Platforma nie jest moim Dream Team i tu zgadzam się z Muńkiem – mnie też ten rząd “kilka razy wkurwił”. Miały być reformy, miało być ostro – tego Polska potrzebuje. Buzek miał jaja robiąc cztery...
Święte Krowy
Czasami mam wrażenie, że mieszkam w Indiach, a nie w Polsce. Gdzie się nie ruszę, oczom moim ukazuje się widok świętych krów. Tylko te nie leżą leniwie przy drogach, nie przechadzają się po bazarach i ulicach. Nasze święte krowy znalazły sobie inne miejsca w których uwielbiają przebywać – parkingi i kasy. Arkadia. Blisko wejścia. Parking...
