Ostatnio rozpisałem się politycznie i okolicznie. Ale chyba to dobrze, skoro ilość odsłon bloga podskoczyła dramatycznie. Ostatnia notka była jednak nie do przełknięcia dla sporej ilości czytelników – w dobie szybkich treści tak długie wywody są po prostu… za długie :) Postanowiłem napisać więc pokrótce na czym polegają moje poglądy i dlaczego nie mam na kogo głosować. Obiecuję, że będzie króciutko!

Wyobraźmy sobie, że poglądy polityczne określamy w dwóch wymiarach. Pierwszy to stosunek do gospodarki, drugi to szeroko rozumiany światopogląd. Mamy więc dwie osie i cztery ćwiartki – zupełnie jak uczyła nas Pani na matematyce w szkole (mówiła że się przyda?!)

Wygląda to sobie tak:

Ja i moje poglądy

Co to znaczy być w lewej górnej ćwiartce?

Po pierwsze to znaczy że jest się liberalnym światpoglądowo. To znaczy że nie chcę, żeby kościół wtrącał się za mocno w sprawy państwa, nie chcę żeby komukolwiek narzucać swoje poglądy, ba, nawet nie chcę żeby o nich gadać zbytnio. Religia to prywatna sprawa każdego człowieka. Nie mam nic do gejów i hejtuję hejterów :P Nie trawię homofobów i innych ciasnych umysłowo gości, którzy uważają, że gej = pedofil, czy coś podobnego. Liberalizm – każdy ma prawo myśleć to co myśli. Jego życie, jego sprawa.

Na czym polega problem? Że partie lewicowe choć są liberalne światopoglądowo są jednocześnie socjalne gospodarczo. a tego tez nie trawię! Nie trawię myślenia socjalistycznego! Dlaczego – przykład.

Wyobraźmy sobie, że lądujemy na bezludnej wyspie. We dwójkę. Ja leżę sobie cały dzień na dupie, a ty budujesz schronienie – całkiem przytomnie. Mamy wolny wybór. Znosisz gałęzie, budujesz szałas, krótko mówiąc – zasuwasz. Ja się opalam. Przychodzi noc, może burza, a może dzikie zwierzęta. I CO?

Ano to, że powinienem dostać za swoje. Leżałem na dupie podczas kiedy Ty zapieprzałeś/aś. Sam sobie zasłużyłem żeby mieć odgryzioną nogę, czy też przemoczonym do suchej nitki. Owszem, może się zlitujesz i mnie wpuścisz, ale to TWÓJ wybór. Jestem dorosły, taką drogę wybrałem.

Według myślenia socjalistycznego MUSISZ mnie wpuścić. Oboje jesteśmy ludźmi, zasługuję na schronienie! Ba, żądam schronienia! Wszyscy musza być równi, nie mogę spędzić nocy na plaży, mimo że leżaem na dupie kiedy Ty zapieprzałeś/aś.

MY ASS. Nie zgadzam się z tym. Niezgadzam się z tym, żeby ci którzy pracują musieli oddawać większość tego co wypracowali innym. Każdy jest kowalem własnego losu.

Tak więc jestem też liberalny gospodarczo.

Owszem, są partie liberalne gospodarczo, ale one znowu są konserwatywne jeśli chodzi o wartości! DAMN!

Ja chcę być liberalny zarówno w sferze wartości jak i w sferze gospodarczej. Dissuję tradycyjną lewicę (za socjalistyczne podejście do gospodarki), dissuję tradycyjną prawicę za ich światopoglądy, za trzymanie z moherami i innymi oszołomami.

O właśnie tak

Czy jest nurt który mnie reprezentuje? Tak. Nazywa się libertarianizmem. Niestety nie ma tak naprawdę partii które go reprezentują. Dlaczego? :(

Polskie nurty libertarian to tak naprawdę ukryta prawica która posiłkuje się takimi oszołomami jak Pospieszalski czy tego typu kretynami. Nie ma to nic wspólnego z liberalizmem światopoglądowym :(

Teraz w nagrodę film amerykańskiego libertarianina, który przewidział kryzys. Dawno temu. Niestety nie ma szans dobić się do wyborów prezydenckich w USA, choć startował już wiele razy. Naprawdę warto poświęcić te 10 minut!

http://www.youtube.com/watch?v=Ka1ym7S3F3w

I to chyba tyle. Pozdrawiam i obiecuję lżejsze tematy. Ile można :P