Tytuł notki może być według niektórych wulgarny. Ale nie oszukujmy się, większość z nas i tak używa zazwyczaj ostrzejszych określeń za kierownicą. “Co za ch…!”. “Jedzie jak pi…!”. Ok, ok, część z Was może jest bardziej kulturalna, ja często nie mogę się powstrzymać. Ale o kogo konkretnie chodzi? Pierwsza grupa to po prostu drogowe fiuty,...
Od pewnego czasu obserwuję nasilające się zjawisko narzekania na dzieci w miejscach publicznych. Gazeta opublikowała kilka artykułów o tym jak to Młodzi Wyszktałceni Single Nie Mający Czasu Na Takie Bzdury Jak Dzieci pragną niemalże zorganizować się w ruchu obrzydzenia przeciwko smrodzie kup, mleka, dziecięcych słoików i nieustannego wrzasku małych bachorów. Ba, powstały nawet pomysły stworzenia...
Kiedy kilka lat temu zapadła decyzja o zmianie nazwy starego, dobrego Ronda “Babka” na “Rondo imienia zgrupowania Armii Krajowej Radosław” byłem przekonany że to jakiś okrutny żart. Niestety – nie miało to nic wspólnego z żartem, a następne miesiące pokazały że fantazja radnych i innych osób decydujących o nazwach warszawskich ulic nie zna granic. Montypythonowską...
Kilka miesięcy temu, kiedy większości ludzi nawet nie śniło się o ACTA, GOTYE i Grycankach, Polska żyła dyskusją o prywatyzacji służby zdrowia. Dyskusja podsycana ciągle przez opozycję udająca prawicę (oczywiście chodzi mi o PiS) co chwilę próbowała ogłupić lud wmawiając mu, że prywatna służba zdrowia to usługi tylko dla bogatych. Bo skoro trzeba płacić to...
Żyjemy w XXI wieku. Wieku w którym nazywa się wiele rzeczy nie tak jak powinny się nazywać, lecz tak jak ktoś uznał że powinny sie nazywać. Na Murzynów mówimy Afroamerykanie. Choć nie wszyscy są z Ameryki przecież. Jak mówić na innych? Afroazjaci? FUCK.
Słowo “internauci” stało się ostatnimi czasy bardzo modne. Choć prawdę mówiąc nie pamiętam aby używał go ktoś z moich znajomych. Ba, dla większości z nich słowo to jest tak samo abstrakcyjne jak słowo “astronauci”. Lub “argonauci”. Słowo to jest używane głównie przez ludzi analogowych. Ludzi XX wieku. Czyli w większości polityków. Kto to jest internauta?...
Można zarzucać Orkiestrze wiele. I bardzo wiele środowisk korzysta z tej okazji. Że wcale nie zbiera najwięcej w Polsce. Że wydaje środki nie tak jak powinna, bo inwestuje gdzie nie trzeba. Że Owsiak to szołmen. Że więcej się o nich gada niz o innych, które zbierają więcej. Że ojciec Owsiaka był milicjantem. Że to działanie...
Pamiętam, że gdy jeszcze w latach 90tych wracałem z wakacji nad morzem, to przez cały wrzesień zamiast “tak” mówiłem “jo”. To był taki trochę celowy lans, a trochę przyzwyczajenie, po prostu nad morzem tak się mówiło – tak mówili ludzie z Trójmiasta, a my za nimi powtarzaliśmy. Poznaniacy śpiewnie podnosili końcówki pytań, a Krakusy tradycyjnie...
Jakiś czas temu wyprodukowałem pewną notkę - notkę do której dojrzewałem ponad rok. Spotkała się ona z niesamowitym odzewem – ponad 3000 lajków to niezły wynik. Choć oczywiście spora część ludzi poczuła się dotknięta i urażona. Chciałbym więc tym razem na wstępie bardzo wyraźnie zaznaczyć – nie jest moim zamiarem wartościowanie ludzi ze względu na...
Kiedy myślę o dalekowschodnim jedzeniu to mam w głowie właściwie dwie opcje. Pierwsza to sushi, druga to wietnamskie bary których mamy bez liku. Kuchnia chińska kojarzy się głównie z mieszanką chińską która spoczywa w zamrażarce w każdym spożywczaku. Dlatego też postanowiłem odwiedzić restaurację chińską. Wybór padł na nieco daleko położoną, ale polecona przez kumpla China...
Potrzeba pojawia się nagle. Po prostu wiesz, że musisz. Tu i teraz. Musisz i tyle. Bo wtedy będzie lepiej. Pierwsza jest myśl – czy wziąłem? Potem gorączkowe poszukiwanie. Może w kieszeni spodni, może w bluzie, może w kurtce. Gorączkowe przeszukiwanie kieszeni i kłęby myśli. Jest? Najgorzej gdy nie ma. Wtedy właściwie cały wieczór zepsuty. Ale...
Już niedługo zimowy okres wakacyjny. Znudzeni zimą (choć na razie jej nie widać) ruszymy do biur podróży aby kupić przepustkę w ciepłe kraje. I jak zwykle część z nas skusi się na wyjątkową ofertę turystycznego “szwedzkiego stołu”. Płacisz raz, korzystasz ile chcesz. All inclusive. Dobro naszych czasów. Czyżby? Nigdy nie kupiłem all inclusive. Z ręką...